Kolejne bociany zaobrączkowane
W sobotę 20 czerwca na terenie Gminy Pniewy, już drugi rok z rzędu, obrączkowaliśmy młode bociany białe. Wydarzenie było koordynowane i współfinansowane przez Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne prowadzące nadzór nad obrączkowaniem bocianów w całej Polsce. Akcję rozpoczęliśmy o godz. 9:00 w Lubocześnicy, jednak tam gniazdo było niestety bez młodych. Następnie udaliśmy się do Zamorza, gdzie pierwsze obrączki otrzymały 4 młode bociany. Dalej zgodnie z harmonogramem odwiedziliśmy dwa gniazda w Turowie i zaobrączkowaliśmy po 3 pisklęta na każdym z nich. W odróżnieniu od zeszłego roku, odwiedziliśmy także Brody w sąsiedniej Gminie Lwówek, gdzie zastaliśmy w gnieździe 2 młode bociany, które również otrzymały obrączki. Największym zaskoczeniem była wizyta w Koszanowie, ponieważ ptaki przystąpiły w tym miejscu do lęgu wyjątkowo późno. W gnieździe znajdowało się maksymalnie kilkudniowe pisklę oraz jedno jajo, więc opuściliśmy ten punkt bez zakładania obrączek. Na tym dobre informacje się kończą. Na dwóch ostatnich gniazdach w Przystankach i w Orliczku oba gniazda bez młodych, mimo widocznych śladów używania w obecnym sezonie lęgowym. Powodów takiej sytuacji może być kilka. W przypadku Przystanków, bardzo możliwa jest śmierć jednego z rodziców, gdyż mieszkańcy miejscowości od dłuższego czasu widywali tylko jednego dorosłego ptaka. W takiej sytuacji bociany najczęściej porzucają lęg, o czym świadczyć może znalezione tam martwe pisklę. Podsumowując, w ciągu całego dnia udało się zaobrączkować 12 piskląt w 4 z 8 gniazd. To wynik słabszy o jedno pisklę względem ubiegłego roku. Trzymamy kciuki za bezpieczny wylot młodych i ich pierwszą podróż do Afryki. Niestety, przeżywalność pierwszorocznych bocianów jest bardzo niska i wynosi ok. kilkunastu procent. Czy nasze bociany sobie poradzą? O tym przekonamy się w następnych latach, kiedy zaczną wracać na lęgi do Polski, już jako ptaki dorosłe. Na ten moment mamy jedną wiadomość powrotną z sierpnia ubiegłego roku. Dotyczy ona jednego z ptaków z Turowa, spotkanego na jednym z zachodniopomorskich wysypisk śmieci, krótko przed migracją.
Dziękuję Panu Burmistrzowi Jarosławowi Szurce i Radzie Gminy Pniewy za wyrażenie zgody na przeprowadzenie akcji. Specjalne podziękowania dla licencjonowanego obrączkarza Macieja Gierszewskiego za poświęcony czas i zaangażowanie. Dziękuję także Nikodemowi Kamińskiemu, będącego drugim pomocnikiem obrączkarza podczas tegorocznej akcji. Dziękuję również Panu Rafałowi Dyzertowi za użyczenie podnośnika oraz wszystkim osobom, które towarzyszyły nam na różnych punktach akcji zadając pytania i obserwując naszą pracę. Do zobaczenia w przyszłym roku.
Tekst: Jan Kotlarz
Zdjęcia: Jan Kotlarz, Maciej Gierszewski
.jpg)
