Rowerowe Kolaże, dzień drugi
Rowerowe Kolaże, dzień drugi, docieramy do Łeby. Zapowiedź w jednej z poprzednich relacji, że podawane kilometraże naszych etapów są orientacyjne, była samospełniającą się przepowiednią, bo właśnie ustalamy z tubylcami, jak i gdzie przedrzeć się wzdłuż brzegu Łebska. Tak czy inaczej cieszymy się pobytem w Słowińskim Parku Narodowym, nad trzecim co do wielkości polskim jeziorem.
Pogoda sprzyjała dziś o tyle, że psuła się tylko na ten czas, kiedy udzielaliśmy się gastronomicznie. Tym samym jak przystało na nadmorski rajd, drugi dzień z rzędu mogliśmy cieszyć się degustacją morskiej ryby. Grunt to właściwe analizy prognoz pogody i dobre wykorzystywanie okien pogodowych!
Dziękujemy za wszystkie oznaki kibicowskiego wsparcia! Dmuchacie w dobrym kierunku, bo cały czas mamy wiatr w plecy!


